|
Przeglądasz - strona 63 wstecz << >> dalejIdą dwie blondynki przez park, jedna mówi do drugiej: - Ojej, widzisz tego nieżywego ptaszka? Na to druga patrząc w niebo: - Gdzie?
Pani pyta Jasia: - Ile ważysz? - W okularach czy bez? - W okularach... - kg. - A bez? - Nie widzę cyferek.
Przychodzi facet z mówiącym kotem do łowcy talentów. Gość musi zademonstrować zdolności kota, więc zadaje mu pytanie: - Jak się nazywa drobny węgiel? Kot odpowiada: - Miał... Potem facet pyta: - Jaka jest forma czasu przeszłego czasownika "mieć"? Kot znowu odpowiada: - Miał... Łowca talentów wyrzuca obu na ulicę. Na ulicy kot wstaje, otrzepuje się i mówi: - Może mówiłem niewyraźnie?
Żona mówi do męża: - Kochanie, jaka ja byłam głucha i ślepa jak za ciebie wychodziłam. - No widzisz, z jakich chorób cię wyleczyłem...
- Rabe - mówi Salcia - ja się muszę rozwieść z Mosze. - Uch Salci, a co on takiego ci zrobił, że aż się rozwieść z nim chcesz? Pewnie pije, co? - Nie Rabe, pić to Mosze nie pije, ani trochę. - Pewnie ci pieniędzy nie daje, na inne kobitki wydaje? - Daje Rabe, wszystkie oddaje, nic sobie nie zostawia. - To co? Może cię bije? - E, nie Rabe, on spokojny jak baranek. - No to ja nie wiem, co on ci takiego robi? Może powinności małżeńskich nie spełnia? - Oj spełnia, Rabe, spełnia i właśnie o to chodzi! I w dzień i w nocy by je chciał spełniać! Jak byłam panienką to dziureczkę miałam maleńką jak groszy! A teraz to się zrobiła jak złote. - Bój się Boga Salci! I ty dla złoty dziewięćdziesiąt chcesz takie dobre małżeństwo rozbić?
Czym się różni gołąb od zwłaszcza? - ? - Gołąb siada na oknie, a zwłaszcza na parapecie!
Ogłoszenie: "Sekretarkę na gwałt" Maxim');
- Zobacz kochany, twoja koszula uprana w tym nowym proszku zrobiła się śnieżnobiała. - Tak szczerze mówiąc wolałem ją jak była w paseczki...
Masztalski spotyka na ulicy kolegę z pracy idącego pod rękę z jakąś kobietą. - Czy możesz mi przedstawić tę damę? - To Kinga, moja druga żona! - A co się stało z pierwszą? - Została w domu!
Kazimierz Marcinkiewicz jest przeciwnikiem używania prezerwatywy
Marek Borowski, o premierze Kazimierzu Marcinkiewiczu
Mamo, chłopcy zaczynają mnie podrywać! W jaki sposób, córeczko? - Rzucają we mnie kamieniami... rafalek');
Przychodzi kobieta do ginekologa. - proszę przejść za parawanik, przygotować sie i położyć sie na kozetce- mówi ginekolog. kobieta zrobiła tak jak jej ginekolog nakazał po chwili on sam poszedł za nią i mówi: - Ooo Boże ale ma pani wielką dziure. Załamana kobieta postanowiła iść do innego ginekologa, lecz on powiedział jej to samo. Gdy byla sama w domu rozebrała sie do połowy. stojąc jedną nogę miała na przodzie a drugą w tyle a pośrodku leżało lustro. Nagle wchodzi jej mąż i sie jej pyta: - kochanie co robisz - a wiesz.. ćwicze I ugina kolana - aca, dobrze tylko wiesz.. nie wpadnij do tej dziury :) The End kasiulka');
Wraca Tomek z jakiegoś szkolenia do swojej pracy, ogólnie pełen luz, uśmiech na twarzy, muzyczka leci, jednym słowem podróżnicza sielanka. Gdy jechał tak sobie, w pewnym momencie wyrwał go z tej miłej jazdy nagły błysk flesza, lekko zbity z tropu spogląda za siebie i zauważa stojący fotoradar, patrzy na licznik i ze zdziwieniem stwierdza, że jedzie niecałe km/h. Nie dało mu to spokoju, więc zawrócił i przejeżdża jeszcze raz koło radaru z prędkością ok km/h... znów błysk. Rozbawiony sytuacją postanawia po raz ostatni dać szansę radarowi - może urządzenie zepsute - myśli i znowu przejeżdzą obok fotoradaru z prędkością km/h z przyklejoną rozbawiną gębą do szyby... tak, tak znowu flesz. Ubawiony juz na maksa jedzie do firmy, opowiada kolegą o całym zajściu, wszyscy mają ubaw po pachy. Wraca do domu i opowiada żonie i teściom o wszystkim, rodzinka cała rozbawiona. Po ok dwóch tygodniach, gdy juz wszyscy zapomnieli o sprawie, do drzwi znajomego zawitała Poczta Polska. Zdziwiony doastaje list poleony, otwiera go a tam trzy mandaty, każdy po złotych za jazdę bez pasów... wiola');
Wpada bandyta z nożem do jakiegoś domu i wrzeszczy do gospodyni: - Gadaj, gdzie masz pieniądze, bo jak nie, to zaszlachtuję! - A jak powiem, to nic mi pan nie zrobi? - No... nic. - Przysięga pan? - Na życie mojej matki. - W banku. leon');
Blondynki rozmawiają o dietach. - Schudłam kg. - To ile teraz ważysz? - W okularach kg. - A bez okularów? - Nie wiem,bo nie widzę skali. jan');
Pozycjonowanie stron internetowych | produncent bielizny erotycznej |
antyczne meble w stylu biedermeier |
Castingi |
Praca hostessy |
treść ustawy o pozwach zbiorowych | Randki |
sprzedaż części zamiennych |
Studio fotograficzne do wynajęcia |
|